
LangeL

PrzemekSikora.com
Lucjan stał nad krawędzią krateru wygasłego wulkanu. Z ciekawością zaglądał do środka. "Ciekawe, co zrobiłby w takiej sytuacji Makary" - pomyślał - "pewnie odwróciłby się i poszedł sobie. No, ale ja nie jestem Makarym". Lucjan powziął postanowienie. Ostrożnie balansując plecakiem, chwytając się skały nogą, zaczął schodzić w dół. Jego oczom powoli ukazywało się dno krateru, a tam....
...same niespodzianki.
Ciąg dalszy nastąpi albo i nie.
Necrotrup

Ertu



